moją propozycją bosa byłby pół anioł pół demon wyglądem przypominający Beliala z Overdose lecz bos miałby skrzydła Alastora a w reku trzymałby swój miecz przypominający miecz samaela .
Pierwszym z jego ataków byłyby pioruny wypuszczane z jego miecza
Drugim byłby deszcz meteorów
Trzecim byłby zwykłe uderzenie mieczem
A czwarty to fala ognia przypominająca falę Króla Alastora z Battle out of hell.By pokonać tego bosa trzeba strzelać w jego pancerz w chwili gdy (a tu niespodzianka ) wykonuje piąty atak , rzuca mieczem w naszą stronę a czemu właśnie wtedy ,ponieważ gdy boss trzyma w reku miecz jest nieśmiertelny. Jeśli chodzi o wielkość to dorównywałby Samaelowi lub Ramielowi z resurection jak kto woli.Aha i nazywałby się Asmodan.