Oczywiści stare, opuszczone i nie jeden blok. Całe osiedle piętrowych bloków.
Klatki schodowe, dachy, windy, niektóre mieszkania otwarte i trzeba przez nie przejść balkonami do innego otwartego.
Na zewnątrz park, plac zabaw dla dzieci.
Całość o poranku, lekka mgła, słońce jeszcze nie wstało ale jest już dość jasno.
Przeciwnicy- babcie i dziadkowie, zwykli dorośli i oczywiście dzieci.
Finał- dach z którego rozpościera sie widok na całe osiedle, bloki w oddali we mgle.
Boss- może jakiś nie specjalny ale za to mocny. Masa robotników wychodząca przez inne włazy i skacząca do nas z innych dachów i balkonów
Jedna wielka krwawa masakra. Łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




















