Słucahjcie Wujcia Pa1neRa!
Moj poziom bylby bardzo dziwny.. Biuro..Takie jak sa w duzych firmach.. Idziesz do przodu wszedzie potwory, full ammo.. Biuro jest zniszczone i widzisz slady poteznej sily ktora przez nie przeszla.. Za szybami widzisz ludzi ktorzy pracuja przy komputerach, rozmawiaja .. Ty nic nie mozesz zrobic tylko idziesz.. Widzisz ich ale dzieli was szyba.. za szyba biura sa czyste i schludne po twojej stronie wszystko jest brudne i skazone.. Podczas swojej wedrowki ogladasz sie za siebie a tam hmmm maly chlopiec ktory zbilza sie coraz szybciej im dluzej na niego patrzysz. Szyby pekaja. wszedzie mutanty nie mozesz sie cofnac bo wiesz ze on tam stoi. Rozwalasz wszytko slyszysz halas w pokoju obok wchodzisz a tam mutanty znecaja sie nad trupem ktory ma drgawki i lezy na blaszce ktora halasuje gdy one sie nim bawia. Rozwalasz je , wychodzisz i slyszysz znow upiorny dzwiek blachy ale 2 x glosniejszy uciekasz z tamtad. Podczas swojej wedrowki slyszysz chlopca. iwesz ze nie mozesz sie odwracac. Gdy stajesz slyszysz ze kroki cichna.. tak .. on tez czeka..
No troche sie rozmazylem. Ogolnie wszedzie pelno najrozniejszych i dziwnych mutantow.

Ogolnie poziom do ktorego nie chce sie wracac